bomba-zegarowa

Bomba na strychu szczecińskiej kamienicy. Podejrzany w areszcie

W ubiegłym tygodniu na strychu szczecińskiej kamienicy znaleziono bombę z mechanizmem zegarowym. Funkcjonariusze zdążyli już namierzyć podejrzanego i umieścić go w areszcie policyjnym. Mężczyzna jednak nie przyznaje się do winy.

W miniony piątek (15 października) pracownicy firmy budowlanej na strychu kamienicy przy ul. Piotra Skargi znaleźli bombę zegarową. Natychmiast powiadomiono o tym Komendę Miejskiej Policji w Szczecinie. Na miejsce przybyli policjanci, pirotechnicy i służby medyczne. Kamienica została ewakuowana, a ul. Piotra Skargi tymczasowa odcięta od ruchu miejskiego.

Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie i Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęli śledztwo w sprawie dużych rozmiarów bomby znalezionej w budynku przy ul. Piotra Skargi. Dochodzenie doprowadziło stróżów prawa do mężczyzny, który został zatrzymany i osadzony w areszcie śledczym.

Podejrzany nie przyznał się do winy

Prokurator Alicja Macugowska-Kyszka przedstawiła podejrzanemu dwa zarzuty. Pierwszy dotyczył posiadania ładunku wybuchowego o sporej sile rażenia, który stanowił zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa osób znajdujących się w pobliżu urządzenia. Natomiast drugi obejmował posiadanie broni palnej. Mężczyzna nie przyznał się do winy i w trakcie przesłuchania złożył wyczerpujące wyjaśnienia.

Prokuratura poinformowała, że ukryta na strychu bomba była ładunkiem sporej wielkości i mogła stanowić śmiertelne zagrożenie dla mieszkańców kamienicy, a przy okazji wyrządzić wiele zniszczeń. Eksperci zabezpieczyli ładunek wybuchowy i ostrożnie usunęli bombę z budynku. Jak na tę chwilę policja gromadzi materiał dowodowy, a biegli ustalają, jakie potencjalne zniszczenia mogła wywołać eksplozja rozbrojonego ładunku.

Prokurator skierował też do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie, w wyniku czego sąd umieścił podejrzanego za kratkami na okres dwóch miesięcy. Mężczyźnie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.